Zamieszkał w nowym domu na Bielanach z Małgosią i świnką o imieniu Marlej.
Zwiedzanie mieszkania było głównym zajęciem pierwszego dnia pobytu kota w nowym domu. Przy pierwszym spotkaniu zapoznawczym z Marlejem widać było wyraźnie po minie Markiza, że jest bardzo zdziwiony i nie rozumie dlaczego ten "kot" jest taki inny i mieszka w klatce. Markizowi od razu po zmianie domu dopisywał apetyt.
Nad ranem po pierwszej nocy odbyło się polowanie na myszki. Nasz pers po przejściach jest teraz dopieszczany przez panią Małgosię.